Google bomb
Internet szturmem zdobył świat w ciągu zaledwie kilkunastu lat.
Z dnia na dzień przybywa mu coraz to nowych użytkowników. Zwiększa się również nieustanie ilość umieszczanych w sieci stron internetowych. Internauci coraz częściej rezygnują z czytania prasy czy oglądania telewizji, ponieważ wiedzą, że i tak wszystkie bieżące informacje znajdą na głównych portalach internetowych. Sieć to niezwykła kopalnia wiedzy, trzeba jednak umieć wyszukiwać informacje. Nie jest to zadanie łatwe. Bardzo często wprowadza się mylące oznaczenia, opisy, które tylko sprowadzają na manowce poszukiwaczy konkretnych informacji. Jednym z trików stosowanych przez miłośników internetu jest tzw. Google bomb. W dużym skrócie polega to na naprowadzaniu na stronę, która nie jest w żaden sposób powiązana z wpisanym w okno wyszukiwarki hasłem. Zabieg ten stosuje się głównie w celach humorystycznych i zwykle związany jest z tematami politycznymi. W Stanach Zjednoczonych zadrwiono w taki sposób na przykład z prezydenta Georga Busha. Po wpisaniu w wyszukiwarce słów wielka porażka jako pierwsza z listy wyszukiwanych stron wyświetliła się właśnie oficjalna strona prezydenta.
Zobacz
Internet z roku na rok staje się coraz bardziej popularny. Od chwili jego pojawienia się do teraz grono jego użytkowników wzrasta każdego dnia. Nieustannie również wzrasta ilość tworzonych stron internetowych. Zakładają je już nie tylko przedsiębiorcy dla swoich firm. Własną stronę posiadają coraz częściej osoby ...